Wiele osób w ostatnich latach podróżuje i zwiedza świat, odkrywa coraz to nowsze miejsca, poszukując pięknych krajobrazów, doświadczając lokalnej kultury, kuchni i poznając ciekawych ludzi. Te przygody tworzą niesamowite wspomnienia, doświadczamy podczas nich wielu emocji, które kształtują naszą osobowość i zmieniają perspektywę na życie.
To jest fascynujące jakie mamy aktualnie ogromne możliwości, jak otwarty jest świat na turystykę i jak pozwala nam dotrzeć naprawdę daleko za relatywnie niewielkie pieniądze w stosunku do pokonanego dystansu. Ludzie realizują swoje marzenia o egzotycznych kierunkach, szukają miejsc, które zachwycą ich czymś oryginalnym.

Oglądając media społecznościowe jesteśmy wręcz zasypywani treściami podróżniczymi. Widząc te wszystkie relacje mamy w głowie różne myśli – „Ale super wyjazd”, „Chciałbym tam kiedyś pojechać”. Zachwycamy się tym wszystkim a mimo to, wielu z nas nigdy się nie zdecyduje na taką podróż. Powody bywają różne – strach przed nieznanym, brak dobrego planu, bariera językowa, zbyt skomplikowane procedury, poczucie, że to wszystko kosztuje fortunę itd. Wmawiamy sobie, że sobie nie poradzimy, że to tylko dla wybranych, dla odważnych.
Ale czy tak jest naprawdę?
Czy będąc w jakimś mieście w Polsce po raz pierwszy, czujemy się tacy przytłoczeni? Nie dajemy rady znaleźć restauracji czy sklepu? Czy widząc te wszystkie oznaczenia hoteli itp. nie poradzilibyśmy sobie ze znalezieniem noclegu? Czy mając smartfona w kieszeni nie sprawdzimy, gdzie jest jakiś park czy lokalna atrakcja, którą można zobaczyć? Wszystkie te rzeczy wyglądają podobnie, niezależnie od długości i szerokości geograficznej. Owszem, mogą być jakieś drobne niuanse, ale możemy o nich się dowiedzieć przed wyjazdem albo zapytać kogoś na miejscu.
A bariera językowa? Można się mocno zdziwić, ile człowiek jest w stanie się dowiedzieć i załatwić rzeczy, przy pomocy gestów albo pojedynczych słów. A nawet jeśli to będzie za mało – wystarczy prosta aplikacja do tłumaczenia i dogadamy się mniej lub bardziej, praktycznie z każdym. Owszem, swobodniej jest mówić w swoim języku, ale ostatecznie nie jest to aż taki problem jak nam się wszystkim początkowo wydaje. W wielu krajach mimo znajomości angielskiego, kompletnie nie mogliśmy się dogadać, a mimo to, poradziliśmy sobie bez problemu.

Kolejny mit to finanse i koszty podróży. Czy wypad samolotem do Rzymu na 3 dni kosztuje krocie? Owszem, może tyle kosztować, jak ktoś rezerwuje bilet na samolot na ostatnią chwilę, wymaga luksusowego apartamentu, chce jeść w najbardziej znanych restauracjach itd. Ale czy takie „normalne” zwiedzanie jest drogie? Paradoksalnie za wyjazd weekendowy w Polsce zapłaciliśmy więcej niż za podobny wypad do Rzymu. Nocleg w tanim, czystym i spokojnym noclegu, 5 minut spacerem od Koloseum, jedzenie w lokalnych, bardzo klimatycznych knajpkach, oddalonych odrobinę od centrum, loty rezerwowany kilka tygodni wcześniej i naprawdę nie wychodzi dużo za taki wyjazd, a na pewno są osoby, które zaliczyły go jeszcze taniej. Wszystko jest kwestią dobrego przygotowania, dlatego ważne jest by z tych wszystkich informacji dostępnych w internecie po prostu korzystać. Przeglądać blogi podróżnicze, czytać porady odnośnie wyszukiwania lotów czy tanich noclegów.
Dalekie kierunki często wiążą się już z większymi kosztami, jednak i w tej sytuacji dobry plan potrafi zaoszczędzić nam sporo gotówki a spełnione marzenia są w naszym zasięgu. Oczywiście nie każdy kierunek da się zrobić tanio, nie każdy też będzie na naszą kieszeń – naszym marzeniem przykładowo jest zobaczyć Antarktydę, jednak na ten moment nawet przy sporym kombinowaniu, koszt takiej wyprawy jest dla nas nierealny. Dlatego spełniamy inne marzenia a do tego kiedyś wrócimy, bo to nie jest kwestia czy się spełni, tylko kiedy się spełni 🙂
No dobra, to jak się zdobyć na odwagę i ruszyć w podróż, skoro mamy tak dużo wątpliwości? Wszystko zależy od naszego charakteru – ile osób tyle sposobów, ale jeśli nasz stres związany z pierwszą podróżą w nieznane jest spory i kompletnie nas blokuje, to może zacznijmy nasze wyprawy małymi krokami?
Weekend w obcym mieście, komunikacją miejską, poszukajmy taniego noclegu poza centrum i spróbujmy znaleźć w internecie informacje co zwiedzić w okolicy. Nic wielkiego, coś prostego i przyjemnego.
A potem stopniowo zapuszczajmy się dalej…

Wprowadźmy do naszego planowania minimalistyczne pakowanie się, sprawdźmy co faktycznie potrzebujemy i co się sprawdza na naszych wyjazdach, nawet zróbmy sobie notatki. A potem czas na pierwszy wyjazd za granicę! Drogą lądową, do jakiegoś państwa ościennego, na podobnych zasadach. W ten sposób stopniowo przyzwyczaimy się do podróży, zwiększymy nasz komfort i pewność siebie też będzie coraz większa.

Co następnie? Do tego wszystkiego dokładamy zakup biletu na samolot i planujemy jakiś krótki wypad do państwa w Europie. Te same zasady co dotychczas, ale dodatkowo przeglądamy blogi, planujemy już bardziej szczegółowo co zwiedzimy – oczywiście nie za dużo i bez presji, szukamy noclegów na stronach typu Booking, Airbnb, Agoda itp. A będąc na miejscu korzystamy z google maps na internecie w roamingu od naszego operatora lub kupujemy kartę esim, ewentualnie kartę sim na miejscu.
A co dalej? Tak naprawdę, każdy kolejny kierunek, mimo że będzie potencjalnie dalej to zasady będą te same, grunt to się z tym obyć, powoli dokładać kolejne etapy i po prostu szukać, czytać, próbować, z czasem będzie to dla nas coś normalnego. A wówczas ograniczać nas będzie tylko wyobraźnia i może trochę finanse i geopolityka 😉
By wam jeszcze bardziej ułatwić te pierwsze kroki, stworzyliśmy gotowe plany podróży, zarówno na pierwsze wyjazdy po Europie, jak i te dalsze. Stopniowo będą dochodzić kolejne a w planach mamy też obszerne poradniki z dużą dawką informacji o danym kierunku.
Nabraliście odwagi po tym wpisie? To zapraszamy również do kolejnych sekcji, gdzie dowiecie się np. jak odpowiednio spakować się na każdy wyjazd ☺


Dodaj komentarz